Rząd chce podnieść płacę minimalną
Obecna płaca minimalna wynosi 1386 zł brutto. Rząd chce, by od stycznia 2012 roku była ona wyższa aż o 8 proc. Dla wielu tak szybki wzrosł płac może odbić się czkawką.
Rada Ministrów doszła do porozumienia w sprawie przyszłorocznej podwyżki minimalnego wynagrodzenia. Co więcej jej decyzja jest dość śmiała. Wynagrodzenie minimalne od przyszłego roku miałoby wzrosnąć aż o 114 zł (w 2011 roku w stosunku do 2010 roku podwyżka wyniosła 71 zł). Oznacza to, że płaca brutto ustaliłaby się na poziomie 1500 zł. Taka stawka miałaby gwarantować relację minimalnego wynagrodzenia do prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w Polsce w wysokości 41,4 proc.
Choć cel jest szlachetny, nie wszyscy upatrują w nim korzyści. Natychmiast pojawiły się opinie, że podwyżka może tylko zaszkodzić - najbardziej pracownikom i poszukującym pracy.
Najgłośniej o wadach pomysłu rządowego mówi PKPP Lewiatan. Zdaniem doradcy zarządu - Jeremiego Mordasewicza - rozwiązanie wybrane przez rząd jest bardzo niefortunne. Przede wszystkim dlatego, że szybko rosnąca płaca minimalna jest zazwyczaj przyczyną wzrostu bezrobocia. Może ono wynikać głównie z faktu, że pracodawcy ze względu na wzrost kosztów wycofają się z zatrudniania nowych pracowników. Być może zaczną zwalniać także dotychczasowych.
Wszystko wskazuje więc na to, że Komisja Trójstronna, będzie miała wiele wątpliwości co do prezentowanego przez rząd projektu.
Najnowsze komentarze