Realny obraz bezrobocia
Urzędy pracy systematycznie straszą nas danymi o rosnącym bezrobociu w kraju. Faktycznie, sytuacja wygląda jednak nieco lepiej, niż podają pośredniaki.
Urzędy pracy za bezrobotnego uznają bowiem każdego, kto wystąpił do nich o wpisanie do rejestru. Nie monitorują jednak tego, co po uzyskaniu statusu bezrobotnego faktycznie się z nimi dzieje. A nie jest tak źle, jak mogłoby sie wydawać.
W rzeczywistości sporo bezrobotnych zaraz po wyjściu z pośredniaka podejmuje pracę... ale na czarno. Tym samym zapewniają sobie dwa źródła dochodu - stałe wynagrodzenia oraz zasiłek. Co więcej zyskują prawo do ubezpieczenia zdrowotnego i innych świadczeń. Mogą brać udział w atrakcyjnych szkoleniach dla bezrobotnych, które finansowane są z EFS.
W ten sposób postępuje coraz więcej osób. Dlatego bardziej miarodajne są informacje, jakie o bezrobociu podaje Główny Urząd Statystyczny. Co kwartał przeprowadza on Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL). Zgodnie z nim stopa bezrobocia jest niża niż dane oficjalne. Po pierwszym kwartale 2011 roku wynosi 10 proc., a nie 13,1 proc. w skali kraju. To nie 2 miliony osób bezrobotnych, a 1,77 mln. W poszczególnych województwach różnica jest jeszcze wyraźniejsza. Najbardziej w województwie warmińsko-mazurskim. Tutaj wynosi nie 21,4, a 10 proc.
Najnowsze komentarze